wtorek, 1 października 2013

Opiekun.



Chłopak był ubrany w fioletową koszulę i jeansy, co mnie bardzo zdziwiło. Zauważyłem, że inni też są ubrani jak normalni ludzi, nawet nie mieli skrzydeł. Było to dziwne, ponieważ inni byli ubrani na czerwono lub czarno. Odezwała się kobieta w podeszłym wieku. Mówiła niskim i płynnym głosem. Każde jej słowo kryło w sobie tajemnicę, zagadkę, historię.
-Przedstaw się dziecko.
-Nazywam się Aleksandra Smith, mam 16 lat i mieszkam w Londynie.
-Witaj! Pewnie już słyszałaś kim jesteśmy.
-Tak, anielica, która mnie tu przyprowadziła mi o was opowiadała.
-No, więc o zadaniach zapewne też już wiesz.
-Tak.
-Dobrze teraz wylosujemy dla ciebie opiekuna, który będzie ci pomagał podczas czasu przebytego tutaj do chwili wybrania ci zadania.
-Słucham? Kramisha nic nie mówiła o opiekunie.
-Żeby dać ci zadanie do wykonania musimy wiedzieć o twojej przeszłości o twoich zainteresowaniach, zaletach i słabościach.
-Rozumiem i tego opiekuna wybierzecie poprzez losowanie?
-Tak, zamknij oczy. I odliczaj od 1 do 10 jak powiem stop to skończ liczyć. Jeśli jednak skończysz wcześniej to zaczynaj od nowa i od nowa dopóki nie powiem stop.
-Rozumiem.
I zaczęłam liczyć 1…2…3…4…5…6…7…8…9..
-Stop. Do ilu doliczyłaś?
-Do dziewięciu.
-Więc twoim opiekunem będzie Look.
Kiedy zrozumiałam, że to ten chłopak myślałam, że zaraz ucieknę. Był bardzo podobny do Kamila. I nagle zdałam sobie sprawę, że aż do tej chwili, ani razu nawet nie pomyślałam o mojej rodzinie i przyjaciołach. To było dziwne uczucie jakby pamięć o nich znikała wraz z pobytem tutaj. Musiałam pamiętać, aby o nich nie zapomnieć. Ale oprócz nich miałam ważniejsze sprawy na przykład wykonać zadanie, aby móc znowu żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz